MENU GŁÓWNE

Strona główna

Aktualności

Kontakt

Mapa okolicy

 INFORMACJE

Historia

Geografia

Środowisko

Kartografia archiwalna

  GALERIA FOTOGRAFII

Ciekawe miejsca

Osoby

Dokumenty

Filmy

Cmentarz

Dawni mieszkańcy

  MEDIA O NAS

Artykuły prasowe

  KSIĘGA GOŚCI

Dopisywanie

Przeglądanie

 

ARTYKUŁY PRASOWE

 

Helena Zollówna - Mons Grodzysko (Ziemia, luty 1957)

Historia odkrycia grodziska z początków istnienia państwa polskiego w dolinie Wiaru jest krótka. Na ślad jego istnienia naprowadził krakowskich archeologów przekaz pisemny z Akt Grodzkich i Ziemskich z r. 1543. Był to protokół z działalności komisji limitacyjnej rozdzielającej włości dwóch wadzących się rodów szlacheckich: Kopystyńskich i Komarnickich*. W opisie granic wsi: Kopysno, Rybotycze i Posada Rybotycka natrafiono na zdanie: ... „usque ad silvam sub monte G r o d z y s k o illicque signa in arboribus sunt incissa et scopuli facti spetem usque ad rivulum G r o d z y s k o et ab codem recte sursum penes montem G r o d z y s k o...”. Oznacza to, że istniała wówczas nazwa topograficzna - Grodzisko - określająca jakieś wzgórze i strumień, położone jak z kontekstu wynika - pomiędzy potokami B r z o s k a, C z y e c z y o r k a  i  T a t a r y n o w . A zatem w XVI w. zachowały się jeszcze w tradycji miejscowej ludności jakieś niejasne wspomnienia o opuszczonej warowni.
Odnalezienie w terenie interesującego nas miejsca nie było wcale łatwe. Nowi osadnicy tej części powiatu przemyskiego nie byli zorientowani w dawnym miejscowym nazewnictwie. Samo zresztą ukształtowanie i zagospodarowanie terenu (na pól dzikie, zarośnięte pola-połoniny, gęstym lasem pokryte wzgórza) stwarzało poważne przeszkody w poruszaniu się i rozpoznaniu archeologicznym. Nawet z tak dogodnego punktu obserwacyjnego, jak wieża triangulacyjna na najwyższym w okolicy wzniesieniu Kopystańska (541 m n. p. m.) nie pozwoliła wyróżnić wśród szeregu pagórków poszukiwanego „m o n s  G r o d z y s k o”.
Wreszcie przypadkiem napotkany były sołtys Posady Rybotyckiej, jeden z nielicznych dawnych mieszkańców, Mikołaj Nienadowski**, potrafił udzielić informacji o lokalnej nomenklaturze topograficznej. Choć nazwy G r o d z i s k o  nie znał, dopomógł jednak w lokalizacji poszukiwanego obiektu przez wyliczenie używanych dziś nazw potoków, dopływów Wiaru. Okazało się, że ze wspomnianych w dokumencie z 1543 r., a ważnych dla prowadzonych badań nazw strumieni żyją jeszcze następujące: Brzózka, Cieciorki, Żurawice (albo Żurawcy). Płynący pomiędzy nimi potok Grodzisko (z przekazu XVI-wiecznego) określany jest obecnie mianem Grabnika, a góra, spod której wypływa, zwie się, bądź G r a b n i k, bądź ... Zamek (!)
Do miejsca tego przywiązanych jest wiele podań, między innymi o istnieniu podziemnego przejścia do Dobromila i do zamczyska przy folwarku w Rybotyczach, o zasypanej studni, zapadniętych żelaznych drzwiach itp. Po tych wskazówkach nie ulegało już wątpliwości, że tajemniczego grodziska szukać należy na wzgórzu odległym o 2,5 km na północ od wsi, u źródeł potoku Grabnik.
Po przybyciu na miejsce stwierdziliśmy, że jest to dość strome wzniesienie, porośnięte młodym, głównie bukowym lasem, z gęstym podszyciem leszczynowym. Głęboka fosa od strony południowej i zachodniej wyodrębnia centralną partię najwyższą, tworząc owalną przestrzeń o średnicy 84 x 62 m, pofałdowaną niewielkimi garbami i zapadlinami. Wyraźniejszych jednak śladów obwałowań naziemnych nie da się zauważyć. Geologiczne podłoże góry tworzy piaskowiec, który w ostatnich czasach eksploatowano w niewielkiej odkrywce na południowej, wewnętrznej ścianie fosy. Pozostałością tego jest stos kamienia leżący na dnie fosy. Ponad calcem skalistym na cienkiej warstwie jałowej glinki zalega warstwa kulturowa grubości około 35 cm. W dwóch sondażowych wykopach znaleziono liczne ułamki ceramiki wczesnośredniowiecznej, którą można datować tymczasowo na w. X-XIII. Przypuszczalnie i czas funkcjonowania grodu można wiązać z tym okresem.
W odkrytym obiekcie nie stwierdzono istnienia wałów zapewne doszczętnie już zrujnowanych. Uważać go jednak należy ta stanowisko obronne, gdyż: 
po pierwsze - już samo położenie na wyniosłej górze o stromych, niekiedy urwistych zboczach czyni punkt ten z natury predestynowanym do założenia tu grodu;
po drugie - stosunkowo dobra widoczność okolicy, zwłaszcza na południe i wschód w kierunku doliny Wiaru i wsi Rybotycze, stwarza doskonale warunki obserwacyjne i możliwość kontrolowania znacznych odcinków terenu;
po trzecie - nasycona zabytkami warstwa kulturowa oraz resztki fosy świadczą wreszcie o istnieniu tu osadnictwa i określają wyraźnie jego charakter.
Na podstawie dotychczasowej naszej wiedzy o roli grodów w tworzącym się organizmie feudalnego państwa można przypuszczać, że wczesnośredniowieczna warownia w Kopyśnie pełniła nie tylko funkcję strategiczną na pograniczu polsko-ruskim czy polsko-pieczyńskim, ale była najpewniej także ośrodkiem życia ekonomicznego okolicy. Trudno dziś stwierdzić, jakie były przyczyny upadku grodu. Liczyć się należy zarówno z możliwością zagłady w czasie walk (choć brak zwykłych w tych warunkach śladów spalenizny), jak z utratą dawnego znaczenia z powodu przeobrażeń polityczno-gospodarczych. Być może, że wyjaśnią to - choćby częściowo - dalsze projektowane badania.

Przypisy autorów strony:

* - winno być "Kormanickich"  ** - osoba ta nie jest tożsama z Mikołajem Nienadowskim, mieszkańcem Kopysna.

 

Pozostałe artykuły:

Wczesnośredniowieczna warownia w Kopystnie (Życie Przemyskie z 1984)

Maria Watras - Diabła nie zobaczycie (Super Nowości, 5-7 lutego 1999)

Do Kopysna wraca życie (Życie Podkarpackie, 14 maja 2003)

Mieczysław Nyczek - Bezludna osada (Nowiny, 28 sierpnia 2003)

Olga Hryńkiw - Poznali się po nosie... (Życie Podkarpackie, 4 sierpnia 2004)

Norbert Ziętal - Odnaleźli się po latach (Nowiny, 10 sierpnia 2004)

Andrzej Klimczak, Katarzyna Drążek - Ratują umierającą wieś (Supernowości, 22 czerwca 2006)

Piotr Subik - Strażnik Kopysna (Dziennik Polski, 5 lipca 2006)

Bożena Korecka-Szczerba - Cerkiew w Kopyśnie (Skarby Podkarpackie, Nr 1 (2) 2007)

Olga Hryńkiw - Tam były najsłodsze maliny i najbardziej pachniały poziomki (Przemyski Przegląd Kulturalny, Nr 4 (7) 2007)

 

© Copyrights Dedio & Dedio 2003