MENU GŁÓWNE

Strona główna

Aktualności

Kontakt

Mapa okolicy

 INFORMACJE

Historia

Geografia

Środowisko

Kartografia archiwalna

  GALERIA FOTOGRAFII

Ciekawe miejsca

Osoby

Dokumenty

Filmy

Cmentarz

Dawni mieszkańcy

  MEDIA O NAS

Artykuły prasowe

  KSIĘGA GOŚCI

Dopisywanie

Przeglądanie

 

ARTYKUŁY PRASOWE

 

Norbert Ziętal - Odnaleźli się po latach (Nowiny, 10 sierpnia 2004)

Dowiedzieli się, że na drugim końcu świata mają siostrę. Dzięki internetowej pasji przemyślanina Janusza Dedio, odnalazły się rodziny z USA i Francji, które wcześniej w ogóle o sobie nie wiedziały.

W maju, dla upamiętnienia moich przodków, założyłem witrynę internetową o Kopysnie. Najpierw zamieściłem, co wiedziałem. Później zacząłem grzebać w internetowych zasobach - wspomina pan Janusz. Przypadkowo, przeglądając serwis o Beskidach, trafił na list Aliny Kopko z Francji. Szukała informacji na temat swego dziadka Michała Kopko i jego rodzinnych stronach, czyli Kopysnie, w dzisiejszym powiecie przemyskim. Dziadka znała tylko z opowiadań rodzinnych. - Postanowiłem pomóc tej pani. Przypominało to pracę detektywa. Szperałem w archiwach, przepytywałem miejscowych - mówi pan Janusz, pracownik przemyskiego Urzędu Miejskiego.

Było trudno, bo Kopysno po wojnie zostało zniszczone. Teraz mieszkają tam tylko dwie osoby. Wszystkie informacje, które zdobył, słał e-mailem do Aliny Kopko.

Po kilku tygodniach wyjaśnił zagadkę. Okazało się, że Michał Kopko wyjeżdżając, najpierw do Niemiec, a później do Francji, zostawił w Polsce narzeczoną, która była z nim w ciąży. Urodziła córkę Hanię. Ona wyjechała do USA i tam założyła własną rodzinę. Dzisiaj nazywa się Ann Met. Kopko we Francji związał się z inną kobietą. Miał z nią dwie córki i syna. To siostry i brat pani Anny. - Mówiąc krótko, pani Alina, szukając śladów dziadka, znalazła w USA swoją ciocię, o której wcześniej nie miała pojęcia - wyjaśnia pan Janusz.

Francuskie i amerykańskie gałęzie Kopków stwierdziły po nad wszelką wątpliwość, że są rodziną. Na przyszłoroczne wakacje zaplanowali wielki zjazd rodzinny w Kopysnie. Będzie międzynarodowy francusko-amerykańsko-polski, bo część familii do dzisiaj mieszka pod Przemyślem.

 

Pozostałe artykuły:

Helena Zollówna - Mons Grodzysko (Ziemia, luty 1957)

Wczesnośredniowieczna warownia w Kopystnie (Życie Przemyskie z 1984)

Maria Watras - Diabła nie zobaczycie (Super Nowości, 5-7 lutego 1999)

Do Kopysna wraca życie (Życie Podkarpackie, 14 maja 2003)

Mieczysław Nyczek - Bezludna osada (Nowiny, 28 sierpnia 2003)

Olga Hryńkiw - Poznali się po nosie... (Życie Podkarpackie, 4 sierpnia 2004)

Andrzej Klimczak, Katarzyna Drążek - Ratują umierającą wieś (Supernowości, 22 czerwca 2006)

Piotr Subik - Strażnik Kopysna (Dziennik Polski, 5 lipca 2006)

Bożena Korecka-Szczerba - Cerkiew w Kopyśnie (Skarby Podkarpackie, Nr 1 (2) 2007)

Olga Hryńkiw - Tam były najsłodsze maliny i najbardziej pachniały poziomki (Przemyski Przegląd Kulturalny, Nr 4 (7) 2007)

 

© Copyrights Dedio & Dedio 2003